Dlaczego około 50-tki oponka lubi rosnąć?
W tym wieku w nasze życie wkracza Pani M – Menopauza.
Jej medyczna nazwa to klimakterium, a pochodzenie słowa z greki może Cię zaskoczyć:
klimaktēr = punkt kulminacyjny, najwyższy stopień wtajemniczenia.
Czyli nie koniec, ale… moment, w którym wchodzisz na szczyt swojej kobiecej mądrości i wolności – już bez obciążenia funkcjami rozrodczymi.
Ale Pani M zmienia też zasady gry w Twoim ciele:
• Spadek estrogenów – a co za tym idzie spadek PPM : podstawowej przemiany materii czyli musimy jeść mniej. Dlaczego?? Bo organizm nie wydatkuje już kalorii na comiesięczne szykowanie się do ciąży i miesiączki.
• Wzrost kortyzolu (szczególnie przy przewlekłym stresie) → sygnał dla organizmu: „Gromadź zapasy!”.
•. Obniżenie wrażliwości na insulinę → łatwiej odkłada się tłuszcz trzewny (ten wokół narządów). I ciasteczko, które kiedyś nie robiło problemów teraz nim jest.
•. Wzrost prolaktyny -bardzo często nie badany. Potrafi rozhulać objawy menopauzy jak falę gorąca, pocenie się, zmienność nastrojów.
W efekcie nawet przy podobnym trybie życia, jaki miałyśmy wcześniej, ciało reaguje inaczej. Do tego często dochodzi: mniej spontanicznego ruchu, więcej siedzenia i… przyjemności, których trudno sobie odmawiać.
Dobra wiadomość:
Klimakterium nie musi oznaczać kapitulacji! Wręcz przeciwnie – to idealny moment, żeby:
• wprowadzić ćwiczenia siłowe i ruch który zadba też o psychikę – utrzymaj mięśnie które podnoszą metabolizm.
• jeść świadomie, a nie mniej odżywiaj ciało tzn. jak najmniej chemii w jedzeniu.
• zadbać o sen i regenerację – minimum 7h
• pracować ze stresem: medytacja, ruch, rozpieszczanie się – stres to jeden z największych sprzymierzeńców oponki.
Bo skoro to najwyższy stopień wtajemniczenia, to czas, żeby Twoje ciało służyło Ci w najlepszej formie – bez względu na PESEL .
